Menu Zamknij

Zakupy ubrań online: 10 tipów, które mogą Ci się przydać

jak-kupowac-ubrania-w-internecie-blog-minimalizm-zakupy-online

Od kilku lat zakupy ubraniowe robię niemal wyłącznie online. Jakoś atmosfera w galeriach handlowych nie sprzyja moim przemyślanym zakupom: jest głośno, duszno, tłoczno, chcę  jak najszybciej coś kupić i wrócić do domu. A online – wręcz przeciwnie! Mogę spokojnie się zastanowić i dokonać rozsądnego wyboru, który będzie długo mnie cieszył. Ale nie zawsze tak było 😉 Dziś sprzedam Wam parę tipów, jak udaje mi się unikać wpadek i robić udane zakupy online.

 

1. Stwórz czarną listę

Przeanalizuj poprzednie zakupy i zawartość swojej szafy. Zastanów się, jakie cechy wspólne mają te ubrania, których albo wcale nie nosisz, albo robisz to z niechęcią, a jednak są w Twojej szafie.

Czasem nie jesteśmy pewni, jakie kroje i kolory nam służą. Ale równie cenną wiedzą jest to, co łączyło nasze nieudane zakupy – jakie fasony, kolory, typy ubrań leżą po zakupie nienoszone?

Może często na wyprzedażach kupowałaś koszulki z nadrukami, a teraz wszystkie są po domu? Albo co jakiś czas sprawiasz sobie podobną torebkę z imitacji skóry i zawsze równie szybko Ci się niszczy, a potem żałujesz zakupu? Może kupujesz dopasowane sukienki, w których nigdy ostatecznie nie wychodzisz, bo za bardzo Cię taki fason krępuje? Albo zawsze czujesz się nieswojo w przykrótkim swetrze, który sam się podwija, a miał tak super wyglądać do spodni z wysokim stanem?

Taka lista z powodzeniem może zawierać tylko parę punktów, a i tak bardzo zwiększy szanse na udane zakupy. Czasem doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że w jakichś krojach czujemy się źle, ale piękny kolor albo świetne zdjęcie z fajną modelką zwyczajnie nas zamroczy. I znów skończymy z ubraniem, w którym czujemy się źle, bo nie zauważymy schematu.

Sama korzystam z takiej listy i jeśli coś wpadnie mi w oko, ale spełnia którąś z wyszczególnionych cech, od razu odrzucam ten ciuch. I zawsze czuję, że to dobra decyzja!

 

2. Nie szukaj “okazji”

Szukaj tego, co Ty chcesz kupić, a nie tego, co sklepy akurat chcą Ci sprzedać.

Klasyczne jeansy za połowę regularnej ceny kuszą. Bardzo. Ale jeśli masz już 3 pary podobnych w szafie, w których chodzisz regularnie, to nie twórz sobie potrzeb i problemu. Nie oszczędzisz połowy tej kwoty, która jest przekreślona. Wydasz niepotrzebnie pieniądze, utrudnisz sobie codziennie rano wybór stroju (bo będziesz miała cztery pary podobnych spodni) i nigdy nie stworzysz przemyślanej garderoby. Twoja szafa nie będzie się domykać, a Ty nie będziesz miała co na siebie włożyć. Znasz ten schemat.

 

3. Jeśli kupujesz coś w promocyjnej cenie,

przed kliknięciem Złóż zamówienie odpowiedz sobie na jedno kluczowe pytanie: Czy kupiłabyś to za regularną cenę?

Jeśli masz wątpliwości – nie ma szans, żeby ten zakup okazał się udany i jakikolwiek wydatek na niego był sensowny. Jeżeli bierzesz pod uwagę ten sweter tylko dlatego, że kosztuje 40 złotych, a nie spojrzałabyś na niego, gdyby był za 150, to wniosek jest prosty. Nie chcesz tego ubrania, nie będziesz go lubić, a noszenie go nie da Ci żadnej przyjemności. Będzie kolejnym takim sobie swetrem w Twojej szafie.

 

4. Sprawdź, gdzie zamawiasz

Polecam Ci zamawiać online wyłącznie ze sklepów z darmowym zwrotem. Im prostszy proces, tym lepiej. Jeśli będziesz musiała wydawać 15 złotych na przesyłkę zwrotną albo spędzić popołudnie na wycieczce do galerii, to pewnie wybierzesz wrzucenie średnio udanego zakupu na tył szafy.

To, żeby zamawiać tylko z zaufanych sklepów, jest dość oczywiste. Pamiętajcie też, żeby nie dokonywać płatności, gdy jesteście połączeni z publicznym wi-fi.

 

zakupy-online-blog-chociazby-pl

 

5. Nie zamawiaj online perfum, których nie znasz

Po otwarciu opakowania przestają być pełnowartościowym produktem i nie mogą zostać zwrócone. Raz tak zrobiłam, dorzucając jakiś flakon do koszyka w sieciówce. Aktualnie są używane do odświeżania zapachu w toalecie 😉

 

6.  Zrób unboxing

To niestandardowa porada, ale polecam nagrywać otwarcie paczki – serio. Raz uratowało to mój zwrot, bo na nagraniu widać było, że rzecz przyszła do mnie bez metek. Nagranie otwarcia paczki nic nie kosztuje, a może oszczędzić Wasz portfel. Szczególnie w gorącym okresie wyprzedaży, kiedy paczki przepakowane są w tak szybkim tempie, że może Wam się trafić coś brudnego i zniszczonego, a Wam zwrot odrzucą.

 

7. Jeśli kupujesz spodnie albo buty,

zawsze zamawiaj dwa sąsiadujące ze sobą rozmiary. Szczególnie jeśli nie znasz rozmiarówki danej marki. Nie wiem, dlaczego wcześniej tego nie robiłam. Ten sposób oszczędza dużo czasu i gwarantuje lepszy zakup.

Zaczęłam tak robić, odkąd zamówiłam raz jedną parę mokasynów na jakiejś stronie z obuwiem. Mimo że mierzyłam stopę i wkładkę, buty okazały się za małe. Odesłałam, ale że bardzo mi się spodobały, zamówiłam te same w większym rozmiarze. I wiecie co? Były stanowczo za duże, a i nie podobały mi się już tak bardzo w tej większej formie. Zwróciłam i zostałam bez butów. Straciłam kasę na 2 wysyłki i 2 zwroty (!) – od tego czasu też nigdy więcej nie zamówiłam w sklepie internetowym, w którym nie było darmowego zwrotu.

Zamawianie dwóch par naraz oszczędza kupę czasu, zachodu i złudzeń 😉 Buty to przykład dość ewidentny, ale czasem widzimy, że być może w mniejszym czy większym rozmiarze jakieś ubranie mogłoby wyglądać na nas lepiej. I nie odsyłamy, przymykamy oko, bo nie chce nam się zajmować całą procedurą wymiany. A można to tak ułatwić!

 

8. Przymierzaj w całych zestawieniach

Po otwarciu paczki zabierz się za przymierzanie. Nie do dresowych spodni, tylko normalnych, pełnych stylówek. Mnóstwo razy zostawiłam coś, co samo w sobie wyglądało  pięknie, a później z jakiegoś dziwnego powodu nie pasowało do innych części garderoby. Np. bluza była o 3 cm za krótka albo za długa, żeby dobrze prezentować się z którymikolwiek spodniami, albo marszczyła się po założeniu na nią płaszcza. A ja zdążyłam oderwać metkę, bo tak ładnie się prezentowała solo…

 

9. Jeśli coś Ci się podoba, ale nie wiesz, czy dobrze w tym wyglądasz…

Jasne, że możesz zaufać bliskim, którym zaprezentujesz się w nowym nabytku. Ja jednak polecam zrobić sobie zdjęcie (albo kogoś poprosić o to) i następnego dnia spojrzeć na nie świeżym okiem. W lustrze trochę się wdzięczymy, nadrabiamy ruchem, a zdjęcie czarno na białym pokaże nam, jak nasza sylwetka się w danym ciuchu prezentuje.

 

10. “Ach, gdyby była ciut dłuższa… Gdyby nie te kieszenie…”

Jeśli przychodzi Ci na myśl coś w tym stylu, to nawet się nie zastanawiaj – pakuj zwrot. Nie będzie dłuższa, a Ciebie zawsze będzie to już wkurzać. Zapomnij, że rzecz jest piękna, bo będzie piękna tylko w tyle szafy.

 

szafa-kapsulowa-blog-minimalizm-chociazby-pl

 

***

 

Życzę Wam samych udanych zakupów! I rozsądku w Black Friday 🙂

 

blog-minimalizm-2020

 

 

 

 

NEWSLETTER

No spam guarantee.

Podziel się tym wpisem z innymi:
  •  

Powiązane wpisy

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Zosia

Super pomysl z czarna lista!

1
0
Zgadzasz się? A może wręcz przeciwnie? Skomentuj!x
()
x