Menu Zamknij

Dlaczego wciąż kupujesz ubrania, których nie nosisz?

minimalizm-w-szafie-blog

Kupowanie ubrań, które kurzą się w szafie, nienoszone lub noszone rzadko i z niechęcią, by w końcu wylądować w kontenerze – to symbol naszych czasów. Przy okazji tego tematu najczęściej zwraca się uwagę na kupowanie ubrań w niewłaściwych rozmiarach, fasonach, w których nie czujemy się swobodnie czy też nie pasują do naszego stylu życia.

Oczywistości pokroju Stale kupuję szpilki, a później nie mam gdzie ich nosić odłóżmy na półkę razem z gazetkami typu Glamour czy inną Claudią.

Dziś opowiem Ci o 3 schematach zakupowych, które być może sabotują Twój styl, szafę i portfel.

 

1. Godzisz się na kompromisy

 

Czyli kupujesz to, co tańsze, bardziej dostępne, szybsze. Mimo że od lat marzy Ci się długi czarny trencz, na wyprzedaży łapiesz całkiem fajny, granatowy płaszczyk przed kolano. No i w super cenie, a przecież akurat płaszcza potrzebujesz. Szkoda było nie wziąć! No szkoda…

Nawet jeśli go później nosisz, to bez satysfakcji i z braku laku. Po chwili już szukasz okazji, by kupić coś nowego. No i pewnie na następny sezon kupisz. I tak co roku, w koło i w koło.

 

kupuje-ubrania-i-ich-nie-nosze-blog-minimalizm-2021

 

Często wydaje nam się, że nas na coś nie stać. Jednocześnie jednak równowartość kwoty za ten wymarzony model wydajemy na kolejne i kolejne, i kolejne, i kolejne… substytuty tego ideału. Substytuty, które nie dają nam nawet ułamka satysfakcji z użytkowania, którą dałby rzeczony ideał.

To jasne, że łatwiej jednorazowo wydać 150 złotych i skorzystać z superokazji,  niż przeznaczyć na jedną rzecz 5 razy tyle. Ale jeśli stać Cię na to, żeby co roku kupować nowy płaszcz, to znaczy, że stać Cię i na tę 5-krotność wydaną jednorazowo.

Smutne jest to, że najczęściej powstrzymuje nas jedna paskudna rzecz: poczucie, że nie zasługujemy na taki wydatek. Nie jest proste wtłuc sobie do głowy absurd substytutów i tego, że pieniądze wydane w odstępach czasu są tymi samymi pieniędzmi, które wydamy jednorazowo.

Minimalizm uczy poczucia, że zasługujemy od siebie samych na to, co najlepsze. W związku z tym pozwalamy sobie na zakup wymarzonego ubrania – najlepszego na jakie r e a l n i e nas stać, zamiast dziesiątek “całkiem niezłych”, które wpadłyby do naszej szafy w związku z ich okazyjną ceną.

 

Przeczytaj też: Największa wartość minimalizmu

 

2. Dodajesz elementy, nie tworzysz połączeń

 

Kupiłaś kolejną piękną bluzkę, w której nieźle wyglądasz, ale zawsze rezygnujesz ostatecznie z jej założenia? No jakoś tak nie czujesz się komfortowo, gdy już masz wyjść z domu. Albo zakładasz superoutfit w jasnych kolorach, ale coś Ci nie gra i szybko jednak przebierasz się przed wyjściem?

Kupujesz następne i następne ciuchy, a wciąż nie masz w co się ubrać. O co chodzi?

Prawdopodobnie potrzebujesz konkretnych “spajaczy” ubrań, które już masz. Być może para spodni z wyższym stanem i jasna torebka rozwiązałyby 90% Twoich problemów związanych z dobraniem stroju. Dwa brakujące elementy, dzięki których nagle skleisz 30 nowych stylizacji z tego, co już w tej szafie masz.

Kluczowe jest przeanalizowanie, jakie realne braki występują w Twojej szafie. Może się okazać, że drobny zakup kompletnie spoi wszystkie jej elementy w całość.

 

kupuje-ubrania-i-ich-nie-nosze-blog-minimalizm-2021

 

3. Nieświadomie dublujesz to, co masz

 

Hm, szara bluza? Dobry skład, modny krój, fajny nadruk… no i ta cena! Biorę! Przecież ta nowa bluza jest znacznie lepsza od pozostałych pięciu szarych bluz, które czekają w szafie. Reszta pójdzie w kąt, szkoda wyrzucić, bo są w świetnym stanie. Tym samym szafa stopniowo zapełnia się ciuchami, w których już nawet Ci się nie chce chodzić.

Stale wydajesz kasę, nawet nie czując, by cokolwiek się zmieniało w Twoim ubiorze na lepsze.

To często wynika z punktu pierwszego – chcesz kupić bluzę, więc łapiesz się pierwszej niezłej okazji, zamiast znaleźć tę idealną, którą nie chciałabyś zastępować kolejną i kolejną, gdy blask nowości poprzedniej zdąży wygasnąć. Bo wygaśnie.

Szybki zakup podyktowany okazją i małym ryzykiem wtopy (bo przecież lubię szare bluzy i na pewno mi się sprawdzi) często okazuje się pieniędzmi wrzuconymi w błoto.

Oczywiście dublowanie ubrań nie jest błędem – jeśli robimy to świadomie, chcąc nosić każdą sztukę. Jestem fanką białych t-shirtów i mogłabym chodzić tylko w takich, więc celowo mam ich więcej. Ale słowem kluczem jest właśnie celowość. Jeżeli chcemy w czymś chodzić często, to nic nie stoi na przeszkodzie. Jednak w okazyjnym poszukiwaniu ideału możemy nagromadzić dziesiątki podobnych ubrań, którym do tego ideału daleko, bo zawsze były tylko substytutem.

 

kupuje-ubrania-i-ich-nie-nosze-blog-minimalizm-2021

 


Przeczytaj też:


 

A Wy, jakich schematów zakupowych się wystrzegacie?  Może Wasz problem leży gdzieś jeszcze indziej?

Dzielcie się wszystkim, co macie!

Buźka!

blog-minimalizm-2020

 


Pssst, koniecznie sprawdź mój podcast! Co sobotę nowy odcinek:

 

podcast-minimalizm-chociazby

Słuchaj na:

 

Po więcej luźnej prywaty zapraszam Cię na insta:

 

instagram-minimalizm-blog-chociazby-pl

(@chociazby)

 

NEWSLETTER

No spam guarantee.

Podziel się tym wpisem z innymi:
  •  

Powiązane wpisy

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
Marta

Też byłam ofiarą “dobre za tą cenę”, jak chyba większość kobiet. Faceci rzadziej mają takie podejście, a my kobiety byle napakować pełny koszyk… PS.: Słuchałam podkastu i naprawdę dobrze Ci to wychodzi.

Weronika

Niestety muszę się tutaj zgodzić z 3 podpunktami. Dodałabym jeszcze tutaj jeden. Mianowicie szkoda mi danego ubrania zniszczyć. Tak wieć po domu czesto chodzę w brzydkich ubraniach, w ktorych kiepsko się czuję (staram się z tym jednak walczyć oraz wybierac dla siebie ciuszki, w ktorych równiez w domu będe wyglądała dobrze).

NO i zauważyłam, ze w mojej szafie bardzo brakuje ubrań, które do siebie pasują. Mam w niej wiele braków.

Igla

Po prostu ulegałam okazjom 🙂 Od jakiegoś czasu zamawiam głównie w sklepach internetowych. Również kupuję na promocjach oraz wyprzedażąch, ale przynajmniej mam wtedy te 14 dni na zwrot (czasami dłuzej w przypadku innych sklepów).Tak wiec mogę sie zastanowić nad tym czy dana rzecz mi odpowiada i czy pasuje do ubran, jakie mam w swojej szafie 😉

Co do tematu promocji…. Polecam ze swojej strony Ding https://ding.pl/sinsay,1121
Można przejrzeć sobie promocje w sklepach z ubraniami.

Igla

Kiedyś tak mialam. Jednak ostatnio wybieram ubrania oraz obuwie do swojej szafy bardziej świadomie

Decyduję się na dobrej jakości buty od polskich producentów:
https://wysokieszpilki.pl/dobre-bo-polskie-czyli-dlaczego-warto-kupowac-buty-od-polskiego-producenta/

Przed zakupem również patrzę się na swoją szafę i oceniam czy to co chcę kupić rzeczywiście jest mi potrzebne 🙂 Dzięki temu wyeliminowalam niepotrzebne zakupy odziezowe.

Recman

Bardzo… prawdziwy, otwierający oczy wpis, dzięki! Czasem warto zreflektować się, co stoi za naszymi nietrafionymi zakupami, by móc je świadomie ograniczyć. Ta celowość, o której piszesz, to punkt, do którego zdecydowanie powinniśmy dążyć w kontekście codziennych wyborów zakupowych, przede wszystkim, ale i nie tylko, ubrań. 🙂

6
0
Zgadzasz się? A może wręcz przeciwnie? Skomentuj!x
()
x