Menu Zamknij

Cudowności #5 Teatr zza kulis i książka z przypadku

W ostatnim czasie srogo dopadła mnie proza życia, jak to mówią, ale dziś wpadam do Was z naprawdę fajnymi polecajkami. Będzie o niebanalnym serialu… i nieco banalnej książce, która przypomniała mi, że rozrywka nie musi być “najwyższych lotów”. Zapraszam!

 

 

ARTYŚCI

chociazby-pl-blog-artysci

 

Kulisy warszawskiego teatru, w którym właśnie zmieniają się rządy. Nowy dyrektor próbuje uratować dramatyczną sytuację finansową państwowej instytucji. Tło stanowią indywidualne problemy członków aktorskiej grupy. Mało tego – jest tu też miejsce dla duchów.

Świetne kreacje, urzekający klimat i wciągająca fabuła. Wyjątkowy – to określenie najbardziej pasuje do tego serialu. Zostaje w pamięci i nie zlewa się z setką podobnych. Warto, naprawdę warto!

Serial jest dostępny na Netliksie, niestety skończył się już po jednym sezonie. Ponoć były plany co do następnych, a wiele fabularnych furtek zostało otwartych, ale ostatecznie zrezygnowano z kontynuacji. Wielka szkoda. Ale może i dobrze, bo pozostał niedosyt i przemożna chęć wybrania się na spektakl 🙂

 

 

STAŻYSTKA

stazystka-ksiazka

Mam abonament e-booków, w ramach którego miesięcznie mogę pobrać na Kindle 6 książek. I jakoś kompletnie przypadkowo dorzuciłam właśnie Stażystkę jako ostatnią z pozycji. Serio, jakoś spodobała mi się okładka, a chciałam w końcu złapać za  jakąś powieść, bo ciągle czytam popularno- i po prostu naukowe kobyły. To typ książki, po który świadomie bym nie sięgnęła – kryminał-thriller z elementami erotyki.  Bo choć kryminały i thrillery lubię, to wszelkie powieści z zabarwieniem erotycznym raczej mnie żenowały.

Czytając Stażystkę, bawiłam się jednak świetnie! Opowiada historię Klaudii, młodej dziewczyny, która pragnie założyć z kumpelą biznes – a konkretnie siłownię i potrzebuje zdobyć w tym celu sporo kasy. Mimo braku doświadczenia znajduje świetnie płatny staż w firmie Skalskich. Obejmuje stanowisko recepcjonistki, a na jaw wychodzi coraz więcej niepokojących okoliczności. Przed nią były tam dwie młode dziewczyny. Obie wyglądały podobnie i…. i obie już nie żyją.

Historia opowiadana jest z dwóch perspektyw – Klaudii i Ewy – żony Marka Skalskiego, czyli szefa firmy. Początkowo wydał mi się to niepotrzebny zabieg, ale ten sposób narracji okazał się bardzo interesujący w odbiorze. Historia nabrała poziomów.

Opowieść maksymalnie mnie wciągnęła i zaangażowała! Jestem absolutnie świadoma tego, że ma pewne ubytki fabularne i nie jest może rozrywką na najwyższym poziomie… ale who cares, bawiłam się ekstra, więc polecam!

Na pewno sięgnę po następne książki tej autorki i tym samym zamierzam ukrócić swoją bufonadę pt. czytam-tylko-superambitne-pozycje-a-reszta-to-guilty-pleasure.

 

. . .

 

Jak pewnie zauważyliście, mało mnie tutaj ostatnio. Przyznam, że przechodzę drobny kryzys związany z blogowaniem i obecnością w necie, ale zamierzam się z niego wykaraskać i energicznie stanąć na nogi. W ostatnim czasie bardzo dużo pracuję i funkcjonuję trochę jak zombie, praca-dom-praca-dom. Nie zamierzam porzucać bloga, ale chwilowo nie mam siły w głowie i w oczach na częste bywanie tutaj. Tymczasem chłonę inspiracje z popkultury i takie tam. Będzie git!

Buziaki,

 

blog-minimalizm-2020

 

 

 

 

NEWSLETTER

No spam guarantee.

Podziel się tym wpisem z innymi:
  •  

Powiązane wpisy

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
0
Zgadzasz się? A może wręcz przeciwnie? Skomentuj!x
()
x