szczescie-blog-minimalizm-chociazby-pl

Jak czerpać radość z codzienności?

Jeśli 1,5 roku temu ktoś pokazałby mi tytuł dzisiejszego wpisu, dałabym sobie rękę obciąć, że napisałam go w sarkastycznym tonie. Od tamtego czasu zmieniło się wszystko. Dziś – ale nie tylko, bo i wczoraj, i pół roku temu – jestem pełna entuzjazmu wobec codzienności i… co tu dużo mówić, chce mi się żyć. I to nawet z szerokim uśmiechem. Trochę  mi zajęło, żeby zrozumieć istotę codziennego szczęścia i oprzeć swoje na 4 filarach. Zapraszam do lektury…

rano-bledy-poranka-chociazby-pl-blog

Błędy poranka, których już nie popełniam (i żyje mi się piękniej)

Czy poranki są najważniejszym elementem dnia? Nie wiem, ale na bank lepiej wejść w nowy dzień z uśmiechem, spokojem i entuzjazmem… niż bez 😉  Długo mi to nie wychodziło, mimo że zawsze znajdowałam czas na obejrzenie czegoś w sieci i zjedzenie śniadania. Jednak to nie wystarczało, by moje poranki działały na moją korzyść – wciąż były stresujące i zlatywały w biegu. Co zrobiłam, żeby nawet w środku tygodnia poranki mijały miło i przyjemnie? Wyeliminowałam parę podstawowych błędów. Jakich? Zapraszam do lektury.   1.…

naywki-blog-minimalizm

Rozwijaj się przy okazji, czyli banalne nawyki

Poznając siłę nawyku w kwestii zmieniania życia, często rzucamy się na ogromne rewolucje. Chcemy nagle trenować 5 razy w tygodniu, 3 godziny dziennie czytać mądre książki, a każdego ranka biegać. Nawyki tak odmienne od naszego dotychczasowego życia są zarąbiście trudne do wdrożenia i zwykle odpuszczamy je, zanim naprawdę wejdą  nam w … no właśnie, w nawyk. A to te najmniejsze z najmniejszych, odruchowe czynności, mogą na maksa popchnąć nasze życie do przodu. Osobiście…

minimalizm-blog

Nie pakuj sobie gówna do głowy

Moje poranki zmieniły się o 180 stopni, kiedy załapałam, że stare polskie kawałki z pijaną Warszawą w tle nie są najlepszym sposobem na rozpoczęcie dnia. Soundtrack złożony z przygnębiającej melodii i jeszcze bardziej przygnębiających słów determinował mój nastrój już w drodze do pracy. Niby zawsze o tym wiedziałam, że nie nastrajam się zbyt dobrze, ale pozytywne, wesołe piosenki wcale nie mi nie siadały. Irytowały mnie i kompletnie nie potrafiłam wczuć się w ich klimat. Podobnie z filmami – zawsze…

self-care-nawyki-minimalizm-blog

5 małych nawyków, które zmienią Twoje życie

Moje życie zaczęło zmieniać się dopiero wtedy, gdy w pełni zrozumiałam istotę nawyku. Okazało się, że kilka minut poświęcone każdego dnia na zbliżanie się do celu staje się w skali roku gigantycznym krokiem naprzód. Po raz pierwszy przekonałam się o tym na własnej skórze, gdy za punkt honoru wzięłam sobie wdrożenie w swoje życie regularnej aktywności fizycznej. To był dla mnie przełomowy moment w pojmowaniu zmiany – od tamtego momentu złapałam…

minimalizm-blog

Jutro NIE będzie lepiej

Dramatyczna koleżanka w pracy, zepsute auto, nieprzyjemny sprzedawca, beznadziejna pogoda. Stale coś Ci się przytrafia, nie? Nie mogłoby być dobrze zbyt długo, zawsze coś spieprzy Ci humor. Już było tak miło, tak fajnie, aż tu nagle jakaś atencyjna franca demotywuje zespół, sprzedawca nie odpowiada Ci na Dzień dobry, a pogoda nie pozwala wyjść biegać. Gdyby nie takie sytuacje, to ten dzień byłby kompletnie inny, ja czułabym się inaczej i chciałoby mi się żyć.…

blog-minimalizm

Moje 3 sposoby na okiełznanie stresu

Jutro wyjątkowy dzień – zaczynam nową pracę! Stres? Kosmiczny. Ekscytacja? A jakże. Już od dziecka czysta kartka równie mocno mnie przerażała, co ekscytowała. Nowa szkoła? Początek studiów? Strój przygotowany już tydzień wcześniej, dojazd obczajony piętnastokrotnie. W łóżku już o 22, meliska przygotowana, kładę się spać i… nie śpię. Wcale. Następnego dnia wypijam morze kawy, wypalam dziesiątki papierosów i staram się przetrwać z trzęsącymi…

minimalizm-blog

Słowa, które mnie zmieniały

Jedni lubią aforyzmy, inni na myśl o nich dostają skrętu kiszek. Ja zawsze byłam gdzieś pomiędzy: nigdy nie przekonywały mnie popularne cytaty, bo wydawały mi się nadmuchane i pozbawione realnej głębi – skoro tyle osób się do tego odnosi, to zawarta w nich prawda musi być na tyle uniwersalna, że raczej mało odkrywcza, nie? I trochę dalej tak uważam. Wiem jednak, że słowa mają moc. Usłyszane w odpowiednim momencie potrafią przeciąć…

aktywność-fizyczna

O tym, jak w końcu polubiłam aktywność fizyczną

Powiedzieć, że byłam mało aktywna, to jak nie powiedzieć nic. Na co dzień pokonywałam około dwa tysiące kroków, do pięciu dobijałam w „zabiegane dni”, więc chyba nie muszę nawet dodawać, że nie było w moim życiu miejsca na sport. Do aktywności fizycznej czułam ogromną niechęć właściwie od zawsze. Już jako dziecko bardziej wolałam siedzieć na tyłku w domu, zamiast latać po podwórku. Ale to nie tak, że nie starałam się tego zmienić. Jako nastolatka miałam wiele zrywów, gdy totalnie…